Leżałam sobie spokojnie i się opalałam. No może nie do końca, bo przecież musiałam też pilnować mojej 15-letniej siostry, która dziewictwo straciła już w wieku 13 lat. Co ten świat robi z ludźmi? Ja miałam 16 lat, a nadal byłam dziewicą. Często myślałam nad tym kiedy spotkam tego jedynego, tego któremu będę gotowa oddać się całkowicie...
I wtedy poczułam mocne uderzenie w tył mojej głowy...
-Przepraszam nie chciałem. Nic Ci się nie stało?-zapytał troskliwie męski głos za mną
Już miałam się wydrzeć, zrobić porządną awanturę, jednak ujrzałam jego twarz...
Piękny?Nie, on był po prostu perfekcyjny! Kucał przy mnie wysoki, gdzieś na oko w moim wieku chłopak. Jego piękne oczy, których koloru nie mogłam zidentyfikować patrzyły na mnie z wyraźnie widocznym nie pokojem. Dziwiły mnie tylko jego włosy,normalnie jak u zebry! Blond,czerń i jeszcze raz blond. Śmieszny trochę...
-Halo, żyjesz?-zapytał ponownie, tym razem z oczekiwaniem na odpowiedź z mojej strony
-Tak. Nic się nie stało, aż tak nie bolało-zaśmiałam się
-To dobrze-uśmiechnął się do mnie miło-Jestem Michael. Jak byś kiedyś potrzebowała czyjeś troski to odezwij się do mnie-powiedział, po czym wyjął jak omś kartkę i mi ją podał i sobie poszedł
Z ciekawości ją rozwinęłam i to co na niej zobaczyłam totalnie mnie zamurowało.
-Zadzwoń 669 037 208-przeczytałam cicho, po czym się zarumieniłam
Wow! Chłopak, który mi się spodobał dał mi swój numer, na pewno skorzystam...
_________________________________________________________________________________
No to kolejny rozdział już za nami. Następne 2 pojawią się w poniedziałek! Do zobaczenia!!!
+ Zdj. Michaela( jakby ktoś nie wiedział xdd)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz