czwartek, 26 lutego 2015

Rozdział 3 // Impreza

Uwaga piosenki które są prezentowane w tym i będą jeszcze w innych rozdziałach, nie mają wpływu na lata. Bo ten rozdział to rok 2007, a piosenka która się tu pojawi powstała kilka lat później !!!

Dzisiaj kończył się mój pobyt na wakacjach w Hiszpanii. Oznacza to tylko jedno...
Jutro wracam do domu, do Miami...
Nie chciałam wracać, ale przynajmniej rodzice puścili mnie dzisiaj do klubu.
No w sumie trochę im na ściemniałam, że idę na pożegnalną małą imprezę na plaży, no ale przecież by swojej 16 - letniej córeczki, do klubu samej nie puścili.

***
Siedziałam przy barze gdzie barman nalewał mi drinka, daremnie próbując ze mną flirtować.
Dlatego też gdy wypiłam kolorowy napój ruszyłam na parkiet.
Z głośników wydobywały się kolejne nuty dobrze znanej mi piosenki Ed'a Sheeran'a Give Me Love.
Uwielbiałam ją, dlatego zaczęłam się bujać w rytm melodii, nie zauważając, że ktoś położył mi ręce na talii i zaczął tańczyć ze mną.

Jednak po chwili rozum  mi wrócił i szybko się odwróciłam. To, ten chłopak z plaży.
- Cześć. Jestem Michael, pamiętasz mnie jeszcze ? - zapytał ustawiając mnie odpowiednio do tańca
- Ciebie to dosyć trudno jest zapomnieć - zaśmiałam się
Zaczęliśmy kołysać się w rytm piosenki. Nawet nie zauważyłam kiedy wtuliłam swoją głowę w zagłębienie jego szyi.

***
Po tym jak przetańczyliśmy z 10 piosenek, udaliśmy się napić do baru.
Dużo też rozmawialiśmy. Dowiedziałam się, że on też mieszka w Miami i dziwi się dlaczego się jeszcze nigdy nie spotkaliśmy !

Potem było już coraz lepiej...

***

Po udanej imprezie zaprosił mnie do siebie, a ja nie umiałam mu odmówić. Gdy poszliśmy do niego przez przypadek dotknęłam tyłkiem jego krocza, poczułam tam jego no ten tegez. On tam chyba pytona jakiegoś chował.

No i właśnie przez tą moją małą " wpadkę ", spełniła się moja kolejna obietnica.

Nie sądziłam, że będę zdolna do tego, aby przespać się z pierwszym lepszym.

No i właśnie teraz rozpoczyna się nasza miłość...

_____________________________________________________________________________
Witam i z góry przepraszam za tak długa przerwę w dodawaniu rozdziałów. No, ale nie 
przypominał mi nikt, 0 komentarzy no to się nie dziwcie !
 Tak jestem zła i myśle nad usunięciem tego ;"(
                                 xx

sobota, 24 stycznia 2015

Rozdział 2: Tajemniczy chłopak

Leżałam sobie spokojnie i się opalałam. No może nie do końca, bo przecież musiałam też pilnować mojej 15-letniej siostry, która dziewictwo straciła już w wieku 13 lat. Co ten świat robi z ludźmi? Ja miałam 16 lat, a nadal byłam dziewicą. Często myślałam nad tym kiedy spotkam tego jedynego, tego któremu będę gotowa oddać się całkowicie...
I wtedy poczułam mocne uderzenie w tył mojej głowy...
-Przepraszam nie chciałem. Nic Ci się nie stało?-zapytał troskliwie męski głos za mną
Już miałam się wydrzeć, zrobić porządną awanturę, jednak ujrzałam jego twarz...
Piękny?Nie, on był po prostu perfekcyjny! Kucał przy mnie wysoki, gdzieś na oko w moim wieku chłopak. Jego piękne oczy, których koloru nie mogłam zidentyfikować patrzyły na mnie z wyraźnie widocznym nie pokojem. Dziwiły mnie tylko jego włosy,normalnie jak u zebry! Blond,czerń i jeszcze raz blond. Śmieszny trochę...
-Halo, żyjesz?-zapytał ponownie, tym razem z oczekiwaniem na odpowiedź z mojej strony
-Tak. Nic się nie stało, aż tak nie bolało-zaśmiałam się
-To dobrze-uśmiechnął się do mnie miło-Jestem Michael. Jak byś kiedyś potrzebowała czyjeś troski to odezwij się do mnie-powiedział, po czym wyjął jak omś kartkę i mi ją podał i sobie poszedł
Z ciekawości ją rozwinęłam i to co na niej zobaczyłam totalnie mnie zamurowało.
-Zadzwoń 669 037 208-przeczytałam cicho, po czym się zarumieniłam
Wow! Chłopak, który mi się spodobał dał mi swój numer, na pewno skorzystam...
_________________________________________________________________________________
No to kolejny rozdział już za nami. Następne 2 pojawią się w poniedziałek! Do zobaczenia!!!

+ Zdj. Michaela( jakby ktoś nie wiedział xdd)

środa, 21 stycznia 2015

Rozdział 1: 23 lata wstecz

23 lata wcześniej...
Było lato 2007. Znajomy organizował imprezę. Mam na imię Fiona,ale wszyscy mówią na mnie Fio,a mi to nie przeszkadzało. Tego lata było bardzo gorąco,a na plaży widać fajnych umięśnionych chłopaków. Nie uganiałam się za nimi tak jak moja siostra Lea,ale nie przeszkadzało mi ich towarzystwo. Mam dopiero 16 lat,ale kiedyś obiecałam sobie,że to właśnie w te wakacje znajdę miłość swojego życia.Byłam młoda i głupia,ale patrząc w przyszłość nie żałuje mojego postanowienia...

Prolog:Wizyta#

                                  Oddział psychiatryczny.Ostatnia wizyta                         26.06.2030r
To była moja codzienność.Psychiatryk,wydział osób uzależnionych od samo okaleczania się i prób popełnienia samobójstwa itp.
Jestem tu od 5 lat.Dzisiaj wychodzę. Lecz za nim wyjdę muszę przetrwać jeszcze jedną
rozmowę w kółeczku. Nie nawidzę tego! Akurat dzisiaj była ona najdłuższa.
-Dziękujemy Sophie. Claire's a może teraz ty nam opowiesz historie swojego życia?-poprosił Ben,nasz terapeuta
Wstałam.
-Hej.Mam na imię Claire's i chciałabym wam opowiedzieć niesamowitą historie,której sama doświadczyłam.Zaczęło się to gdy nie było mnie jeszcze na tym świecie.
-Prosimy Claire's mów dalej-powiedział łagodnie Ben
-Moi rodzice poznali się gdy mieli po 16 lat na jakieś imprezie. Od razu  wpadli sobie w oko.
A było to tak...

wtorek, 20 stycznia 2015

Wprowadzenie#

(...)
-Hej.Mam na imię Claire's i chciałabym wam opowiedzieć niesamowitą historie,której sama doświadczyłam.Zaczęło się to gdy nie było mnie jeszcze na tym świecie(...)